SzkolenieTrening TaktykaTomasz Rząsa opowiada o grze na bocznej obronie w Holandii Powrót

Trening Taktyka

Tomasz Rząsa opowiada o grze na bocznej obronie w Holandii

 11 / 02 / 13 Autor: PZPN
Tomasz Rząsa opowiada o grze na bocznej obronie w Holandii

Tomasz Rząsa występował w Holandii w latach 1997-2003 i 2004-06. Były zawodnik m.in. Feyenoordu Rotterdam i SC Heerenveen doskonale zna realia, z jakimi muszą zmierzyć się boczni obrońcy w tym kraju, o czym opowiada w specjalnym wywiadzie dla Extratime.tvp.pl. 


Zdaniem Rząsy gra na bocznej obronie w Holandii to trudne i niewdzięczne zadanie. Holendrzy słyną ze znakomitego ataku i kreatywnych piłkarzy grających na bokach pomocy. To oni najczęściej stanowią o sile danego zespołu. Całe szkolenie dzieciaków opiera się na szybkości i na indywidualnych umiejętnościach wygrywania starć "jeden na jeden". Są znani z dobrego wyszkolenia technicznego. Cały zespół jest podporządkowany grze ofensywnej i najczęściej do gry szybkim pressingiem na całym boisku – opowiedział były reprezentant Polski. 

Boczni obrońcy w Holandii nie mają łatwego życia. – Najczęściej w bocznych sektorach dochodzi do pojedynków "jeden na jeden", a obrońcy nie mają asekuracji i za ich plecami zostaje trzydziesto- czterdziesto metrowa przestrzeń. W Holandii nie jest łatwo, żeby boczni obrońcy mogli zagrać na wysokim poziomie i by ich mecze można uznać za udane – zaznaczył.

Holendrzy bardzo skrupulatnie przestrzegają założeń taktycznych. Jakie to ma konsekwencje dla gry bocznych obrońców? – Drużyny są bardzo dobrze rozstawione, więc grając w ofensywnie jako boczny obrońca praktycznie zawsze można znaleźć rozwiązanie w grze kombinacyjnej. Ale jeżeli po stracie piłki nie nastąpi szybkie ustawienie się na daną pozycję, to można mieć wiele problemów. Holendrzy bardzo szybko i sprawnie atakują – podkreślił Rząsa.

Więcej na http://extratime.tvp.pl To jest Twój czas – czas futbolu!

Regulamin Newslettera
pobieranie strony...
Newsletter - zapisz się!
regulamin
Zapisz się