AktualnościFutsal

Ryskie nadzieje Rekordu

 01 / 10 / 14 Autor: PZPN
Ryskie nadzieje Rekordu

Rekord Bielsko-Biała dotarł do Rygi, gdzie jutro rozpocznie się turniej rundy głównej UEFA Futsal Cup. Bielszczanie zapowiadają walkę o awans do kolejnej fazy rozgrywek.


Drużyna z Podbeskidzia debiutuje w europejskich pucharach. Miesiąc temu była gospodarzem turnieju eliminacyjnego, gdzie pewnie pokonała mistrzów Szkocji i Litwy. Jej ostatnim rywalem byli mistrzowie Finlandii, którzy zostali pokonani w dramatycznych okolicznościach. Rekord zwyciężył 2:1 dzięki bramce zdobytej na dwie sekundy przed końcową syreną i mógł świętować awans do kolejnej rundy.

Teraz podopiecznych Adama Krygera czekają spotkania z wyżej notowanymi rywalami, którzy jednak z całą pewnością są w zasięgu Rekordu. W czwartek (godz. 16:30) "Rekordziści" zmierzą się z mistrzem Gruzji - Iberią Star Tbilisi. W piątek ich rywalem będzie drużyna gospodarzy FN Nikars Ryga (godz. 19:00), a w niedzielę rywalizację zakończą pojedynkiem z mistrzem Bułgarii - FC Grand Pro Varna (godz. 12:00). Co jednak ważne, awans do kolejnej rundy uzyskają po dwa najlepsze zespoły z każdej z sześciu grup. W eliminacjach promocję do kolejnej rundy uzyskiwali tylko zwycięzcy grup.

Rywale Rekordu prezentują wysoką klasę. Iberia gra w UEFA Futsal Cup nieprzerwanie od 2001 roku, a rok temu awansowała nawet do Final Four rozgrywek. Nikars nie dość, że jest gospodarzem turnieju, to na dodatek w swoich szeregach ma bardzo utytułowanego portugalskiego szkoleniowca Orlando Duarte oraz jedną z legend portugalskiego futsalu Arnaldo Pereirę. Natomiast w drużynie z Bułgarii grają nie tylko Bułgarzy, ale również Portugalczycy, Serbowie, Brazylijczycy i Czarnogórcy.

W Rydze mistrzowie Polski będą jednak osłabieni brakiem kontuzjowanych Pawła Machury i Douglasa. - Udajemy się na ten turniej z nadziejami i ze sportowym duchem walki. Przyda się również odrobina fartu, zwłaszcza po ostatnich nieszczęściach, które dotknęły nas. Mam nadzieję, że kontuzjami Pawła Machury i Douglasa wyczerpaliśmy limit pecha - powiedział dla oficjalnej strony Rekordu trener Adam Kryger.

- Myślę, że awans byłby wielkim sukcesem dla klubu. Jeśli chodzi o rywali, to z Iberią już spotkaliśmy się na turnieju we Lwowie i... niestety przegraliśmy, więc jest to najlepszy moment na rewanż z naszej strony. Co do pozostałych zespołów, największą niewiadomą będą Bułgarzy. Z gospodarzami mierzyli się już nasi trenerzy - dodał bramkarz Krystian Brzenk.

Zmagania Rekordu Bielsko-Biała będzie można śledzić na www.uefa.com, a codzienne relacje z pobytu i udziału w turnieju będą pojawiać się na antenie Orange sport.

fot. uefacup2014.pl

Regulamin Newslettera
pobieranie strony...
Newsletter - zapisz się!
regulamin
Zapisz się
Wideo