RozgrywkiFutsalAktualnościRekord gotowy do UEFA Futsal Cup Powrót

AktualnościFutsal

Rekord gotowy do UEFA Futsal Cup

 26 / 08 / 14 Autor: PZPN
Rekord gotowy do UEFA Futsal Cup

Już jutro w Bielsku-Białej rozpocznie się turniej futsalowej Ligi Mistrzów – UEFA Futsal Cup. Gospodarzem i faworytem turnieju są aktualni mistrzowie Polski, czyli piłkarze Rekordu Bielsko-Biała. O przygotowaniach do rozgrywek, rywalach ze Szkocji, Litwy i Finlandii oraz pucharowych wspomnieniach rozmawialiśmy z Andrzejem Szłapą, jednym z najbardziej utytułowanych polskich piłkarzy halowych, a obecnie grający asystentem trenera Rekordu.


Rekord jest gotowy do gry w europejskich pucharach?

Jutro czeka nas pierwszy mecz, więc nie mogę na to pytanie odpowiedzieć inaczej, niż twierdząco! Za nami bardzo solidny okres przygotowawczy. Zaliczyliśmy obóz w górach, gdzie ciężko pracowaliśmy nad formą. Rozegraliśmy również kilka meczów sparingowych. Najpierw graliśmy z polskimi zespołami, by tuż przed turniejem mierzyć się z wymagającymi rywalami zza granicy. Nieźle zaprezentowaliśmy się w spotkaniach z mistrzami Ukrainy i Czech. Nasza postawa w meczach z europejską czołówką może napawać optymizmem. Wykonaliśmy naprawdę ciężką pracę.

Waszymi rywalami będą mistrzowie Szkocji, Litwy i Finlandii, o których chyba nie wiecie zbyt wiele.

Rzeczywiście, ciężko było o jakiekolwiek interesujące nas materiały. Sam jednak trochę poszperałem w sieci i znalazłem parę nagrań z meczów mistrza Szkocji. To właśnie na spotkaniu z tą drużyną koncentrujemy się w pierwszej kolejności. Podczas ostatnich treningów staraliśmy się przygotować pod kątem gry Perth Saltires. Wiemy, że Szkoci są obdarzeni niezłymi warunkami fizycznymi i lubią grę „1 na 1”. Kolejne dwa zespoły rozpracujemy razem z trenerem Adam Krygerem, oglądając mecz otwarcia naszego turnieju. Teoretycznie najcięższa przeprawa czeka nas z mistrzem Finlandii. W Ilves Tampere gra kilku reprezentantów tego kraju, a kadra Finlandii z roku na rok prezentuje się coraz lepiej.

O ile klub z Bielska-Białej debiutuje na europejskiej arenie, to tego nie można już powiedzieć o piłkarzach Waszej drużyny. Aż siedmiu zawodników z obecnego składu zdążyło zasmakować gry w pucharach.

Na pewno jest to jeden z naszych atutów. Myślę, że Rekord jako klub dorósł do walki o najwyższe cele. Wystarczy tylko spojrzeć, jak ta drużyna była budowana. Każdy ruch był przemyślany, nie działano pod żadną presją. Nikt nie chciał osiągnąć szybkiego wyniku za wszelką cenę. Dzięki temu Rekord każdego sezonu notował progres. Najpierw sięgnął po brązowe medale, później przyszedł Puchar i Superpuchar Polski, aż wreszcie zasłużył na tytuł mistrzowski. Teraz jesteśmy ograni i dobrze przygotowani do gry, a to zobowiązuje nas do walki o wysokie cele.

Grę na europejskich parkietach zna Pan najlepiej, bo to będzie Pana szósty start w UEFA Futsal Cup. Podejrzewam, że najczęściej wraca Pan myślami do edycji 2006/07.

Rzeczywiście, chyba nigdy nie zapomnę turnieju rozgrywanego w Chorzowie. Grałem wtedy w Cleareksie, razem z obecnym trenerem Rekordu Adamem Krygerem i bramkarzem Krystianem Brzenkiem. Byliśmy o krok od awansu do finałowej czwórki Ligi Mistrzów! Z wielkim Action Charleroi tuż przed końcową syreną prowadziliśmy 3:1, a wygrana dawała nam upragniony awans. Niestety, Belgowie jakimś cudem doprowadzili do remisu 3:3. Pozostał ogromny niedosyt. Często wracamy wspomnieniami do tamtych czasów. Awans do Final Four byłby wielkim wydarzeniem. Teraz polskiemu klubowi ciężko byłoby dojść do tak dalekiej fazy rozgrywek, chociaż nigdy niczego nie można wykluczać.

Jesteście gospodarzami turnieju. Ten fakt na pewno działa na Waszą korzyść.

Ta cała turniejowa otoczka pozytywnie nas napędza. Kiedy wjeżdżam do Bielsko-Białej, od razu rzuca mi się w oczy ogromny banner zapraszający na turniej. Zagramy w nowoczesnej hali, na zupełnie nowym i profesjonalnym parkiecie. Wprawdzie naszym prawdziwym domem jest mniejsza hali, gdzie trenujemy i rozgrywamy mecze ligowe, to z każdym treningiem i sparingiem w hali „Pod Dębowcem” czujemy się jak u siebie. Wiem, że zainteresowanie turniejem jest duże. W końcu na Śląsku mamy sporo klubów futsalowych, a co za tym idzie – sympatyków tej dyscypliny. Wprawdzie nie mamy chyba co liczyć na wypełnienie hali, ale wierzę, że otrzymamy wsparcie rzeszy kibiców.

Janusz Szymura, prezes Rekordu deklaruje, że chce wygrać ten turniej. Co na to grający asystent trenera i najbardziej doświadczony zawodnik?

Podpisuję się pod tym stwierdzeniem obiema rękami! Chociaż futsal czasami jest nieprzewidywalną grą, to gramy u siebie, jesteśmy faworytami i musimy podołać temu zadaniu.

Rozmawiał MR

Informacje i terminarz rozgrywek można znaleźć na dedykowanej turniejowi stronie, klikając TUTAJ. Turniej będzie transmitowany na antenie Orange sport.

Fot. Paweł Mruczek / pawelm-foto.pl

Regulamin Newslettera
pobieranie strony...
Newsletter - zapisz się!
regulamin
Zapisz się
Wideo