FederacjaSędziowieAnaliza zdarzeńSezon 2017/2018Analiza zdarzeń 8. kolejki LOTTO Ekstraklasy Powrót

Sezon 2017/2018Sezon 2017/2018

Analiza zdarzeń 8. kolejki LOTTO Ekstraklasy

 14 / 09 / 17 Autor: PZPN
Analiza zdarzeń 8. kolejki LOTTO Ekstraklasy

Zapraszamy do przeczytania analizy z 8. kolejki LOTTO Ekstraklasy w sezonie 2017/2018, prowadzonej przez Szefa Kolegium Sędziów w Polskim Związku Piłki Nożnej, Zbigniewa Przesmyckiego.


Zawodnik Jagiellonii strzela na bramkę tuż zza linii pola karnego. Miedzy strzelającym a bramkarzem, na linii pola karnego znajduje się inny zawodnik, napastnik Jagiellonii. Jest on ewidentnie na pozycji spalonej, ale czy jest spalony?  Nie ulega wątpliwości, że napastnik Jagiellonii nie dotyka piłki, a więc spalony może być jedynie z tytułu przeszkadzania przeciwnikowi, w tym przypadku bramkarzowi Cracovii.

„Przeszkadzanie przeciwnikowi” jest zapisane w Przepisach Gry w taki oto sposób:

Zawodnik, który przebywa na pozycji spalonej w momencie, gdy piłka zostaje zagrana lub dotknięta przez współpartnera, może być ukarany jedynie wtedy, gdy jest aktywny w grze poprzez przeszkadzanie przeciwnikowi poprzez:

- utrudnianie przeciwnikowi zagrania lub możliwości zagrania piłki przez wyraźne zasłonięcie mu pola widzenia, lub 

- atakowanie przeciwnika w walce o piłkę, lub

- ewidentną próbę zagrania piłki, która znajduje się blisko niego i próba ta ma wpływ na przeciwnika, lub 

- wykonywanie ewidentnych działań, które jednoznacznie wpływają na możliwość zagrania piłki przez przeciwnika.

Tak więc w analizowanym przypadku napastnik Jagiellonii tylko wtedy mógł być uznany spalonego, kiedy wyraźnie zasłaniał bramkarzowi pole widzenia utrudniając mu w ten sposób obronę bramki.

Oczywiste jest, że im większa odległość pomiędzy strzelającym a napastnikiem na pozycji spalonej tym mniejsze jest prawdopodobieństwo wystąpienia wyraźnego zasłonięcia pola widzenia bramkarzowi.  

To samo można powiedzieć o odległości pomiędzy bramkarzem a napastnikiem na pozycji spalonej. Im jest ona większa tym wyraźne zasłonięcie jest mniej prawdopodobne.

 W analizowanym przypadku odległość pomiędzy bramkarzem a napastnikiem Jagiellonii jest na tyle mała, że wyraźne zasłonięcie pola widzenia bramkarzowi było prawdopodobne. W takich przypadkach w przypadku strzałów na bramkę, sędziowie przede wszystkim odpowiadają na pytanie:

- czy bramkarz miałby jakąkolwiek szansę na obronę strzału gdyby, hipotetycznie, usunąć sprzed niego napastnika?

Jeżeli nie miał to uznaje się, napastnik na pozycji spalonej nie utrudnił bramkarzowi interwencji. Oznacza to, zgodnie z Przepisami Gry, że nie było spalonego bez względu na to czy bramkarz miał zasłonięte pole widzenia, czy też nie.

Przy takich odległościach pomiędzy bramkarzem, a przebywającym na pozycji spalonej napastnikiem pomocna jest również ocena zachowania bramkarza w momencie strzału. Jeżeli jego reakcja jest opóźniona to może to wskazywać na wyraźne zasłonięcie mu pola widzenia.

Znając już zasady podejmowania decyzji w takich jak analizowany przypadkach, sami odpowiedzcie na pytanie czy napastnik Jagiellonii utrudnił bramkarzowi obronę bramki, ponieważ przesłonił mu wyraźnie pole widzenia.

Warto podkreślić, że w takich sytuacjach ciężar podjęcia decyzji czy miało miejsce przeszkadzanie przeciwnikowi spoczywa głównie na arbitrze. To on bowiem znajduje się w najlepszej pozycji do oceny czy miało miejsce naruszenie, wyżej podanych, postanowień Art. 11.  W tym przypadku sędzia jest bardzo dobrze ustawiony i nie dziwię się, że zdecydował się na uznanie gola. Nie dziwię się ponieważ z zajmowanego miejsca mógł być pewny, że siła płaskiego, po murawie, strzału i widoczny dla sędziego rykoszet piłki od nogi próbującego zablokować strzał obrońcy Cracovii powodujący, ze wpadła ona do bramki tuż przy jej słupku, spowodowały, że bramkarz nie miałby szansy na obronę bramki, nawet gdyby nie było przed nim napastnika.

Wydaje się również, na podstawie reakcji bramkarza, że cały czas obserwował on piłkę i zareagował na strzał zawodnika Jagiellonii bez widocznego opóźnienia.

Na zakończenie stwierdzę, że niezależnie od Waszych odpowiedzi na pytanie czy miało miejsce przeszkadzanie bramkarzowi, decyzja sędziego może być uznana co najwyżej za kontrowersyjną, ale w żadnym razie nie za błędną.

Mnie się ta decyzja podoba, bo podzielam stanowisko sędziego: silny strzał z 19 metrów, po murawie, a więc trudny do obrony, wpadający precyzyjnie tuż obok słupka bramki zdecydowanie upoważnia do stwierdzenia, że stojący blisko linii bramkowej, na środku bramki bramkarz, bez względu na okoliczności nie miałby szansy na jego obronę.  A bramki są przecież przysłowiową solą futbolu.

 

Regulamin Newslettera
pobieranie strony...
Newsletter - zapisz się!
regulamin
Zapisz się
Wideo