Analiza zdarzeń sezon 2016/2017Analiza zdarzeń - sezon 2016/2017

Analiza zdarzeń 17. kolejki LOTTO Ekstraklasy

 01 / 12 / 16 Autor: PZPN
Analiza zdarzeń 17. kolejki LOTTO Ekstraklasy

Zapraszamy do przeczytania analizy z 17. kolejki LOTTO Ekstraklasy w sezonie 2016/2017.


ZOBACZ SYTUACJĘ

Zawodnik Ruchu zagrywa piłkę w pole karne Jagiellonii. W okolicy linii pola karnego do lecącej w powietrzu piłki wyskakują dwaj przeciwnicy usiłując zagrać ją tzw. wysokimi nogami. Udaje się to napastnikowi Ruchu, który po zagraniu piłki upada i z grymasem na twarzy, trzymając się za nogę, sugeruje sędziemu, że został kopnięty przez przeciwnika. Oglądając powtórki trudno dopatrzyć się tego sugerowanego kopnięcia co oznacza, że zawodnik Ruchu powinien zostać ukarany za symulację, a drużyna Jagiellonii powinna wznowić grę rzutem wolnym pośrednim. Ale nawet kamera może nie oddawać rzeczywistego obrazu sytuacji, dlatego bądźmy ostrożni z werdyktami i odpowiedzmy na pytanie, co by było gdyby do kontaktu nóg przeciwników rzeczywiście doszło?

Otóż byłaby to sytuacja co do natury bliźniacza do analizowanej sytuacji z 16 kolejki. Dlatego klucz do odpowiedzi na pytanie, czy zawodnik Ruchu byłby faulowany, tkwi w odpowiedzi na pytanie pomocnicze, czy kontakt nogi obrońcy z jego nogą pozbawił go kontroli nad swoimi ruchami i tym samym pozbawił go szansy na przejęcie kontroli nad piłką. W mojej ocenie próba uprzedzenia przeciwnika w jego próbie zagrania piłki odbywała się w na tyle ekwilibrystyczny sposób, że ewentualny kontakt nóg miałby neutralny wpływ na możliwość utrzymania kontroli nad swoimi ruchami przez napastnika Ruchu - inaczej mówiąc tak czy tak napastnik Ruchu wylądowałby na murawie nie mając najmniejszej szansy na podjęcie walki o kontrolę nad piłką z innym obrońcą Jagiellonii, który tę piłkę przejął. Tak więc nawet w przypadku kontaktu nóg decyzja „grać dalej” byłaby prawidłową decyzją. W wymiarze praktycznym, z pozycji sędziego, wydawało się, że rzeczywiście nie było kontaktu nóg. Niemniej jednak sędzia nie mając całkowitej pewności, że tak naprawdę było, podjął jedynie możliwą decyzję „grać dalej”.

Regulamin Newslettera
pobieranie strony...
Newsletter - zapisz się!
regulamin
Zapisz się
Wideo