Analiza zdarzeń sezon 2015/2016Analiza zdarzeń - sezon 2015/2016

Analiza zdarzeń 32. kolejki Ekstraklasy

 20 / 04 / 16 Autor: PZPN
Analiza zdarzeń 32. kolejki Ekstraklasy

Piąty dzień Ekstraklasy – to nazwa cotygodniowej analizy sędziowskiej prowadzonej przez Szefa Kolegium Sędziów w Polskim Związku Piłki Nożnej, Zbigniewa Przesmyckiego. Zapraszamy do przeczytania analiz z 27. kolejki Ekstraklasy w sezonie 2015/2016.


Cracovia - Zagłębie 1:0

ZOBACZ SYTUACJĘ

Zawodnik Cracovii strzela na bramkę i piłka trafia w rękę obrońcy Zagłębia. Jest to piłka oczekiwana dla obrońcy i zasady oceny rozmyślności takiego kontaktu są proste: kontakt jest rozmyślny jeżeli ręka obrońcy powiększa jego obrys ciała. Dodam, dla niewtajemniczonych, że ręka wtedy powiększa obrys ciała jeżeli piłka, gdyby nie trafiła w rękę to poleciałaby dalej. W analizowanej sytuacji ręka obrońcy bezdyskusyjnie powiększa obrys ciała i dlatego sędzia prawidłowo podyktował rzut karny. Ponieważ piłka leciała w światło bramki obrońca musiał być napomniany. Nie mogę powstrzymać się od refleksji, że drużyna Zagłębia miała małego pecha, ponieważ sędzia był ustawiony nieomal w linii strzału tak, że miał stuprocentową pewność, że ręka obrońcy powiększała obrys ciała. Gdyby był ustawiony bardziej po diagonalnej już takiej pewności nie miałby i mógłby nie zdecydować się na podyktowanie rzutu karnego.

 

Lech - Piast 2:2

ZOBACZ SYTUACJĘ

Zawodnik Lecha kontrolujący piłkę składa się do wrzutki piłki do środka boiska a zawodnik Piasta, znajdujący się zdecydowanie za nim podejmuje próbę przeszkodzenia w realizacji jego zamierzenia. Wślizg zawodnika Piasta wyglądał na zagrażający bezpieczeństwu przeciwnika - wykonany był z odbicia, i wydawało się, że zawodnik Piasta porusza się ponad murawą.

Obraz z kamery, potwierdzający ruch ponad murawą zawodnika Piasta, daje jednak podstawy do uznania wykonanego wślizgu jako wykonanego, jedynie, całkowicie bez zważania na bezpieczeństwo przeciwnika czyli karanego napomnieniem. No tak ale sędzia oceniał atak z miejsca, z którego mógł nie wychwycić subtelności tego ataku przemawiających za napomnieniem. Z lepszej pozycji oceniał starcie sędzia asystent ale on koncentrował się na linii spalonego wobec zamiaru zagrania piłki  przez sfaulowanego zawodnika Lecha. Mógł do procesu decyzyjnego włączyć się sędzia techniczny, który był najbliżej zdarzenia ale dla niego dynamika ataku i jego kierunek (od tyłu) nie dawały wystarczająco dużo argumentów aby oprotestować zamiar wykluczenia zawodnika Piasta z gry przez sędziego.

Również sam sędzia, biorąc pod uwagę dodatkowe aspekty podjęcia decyzji, mógłby, odczekując chwilę zmienić swoją decyzję. Jakie to aspekty, to powiemy sobie na najblizszym spotkaniu w Spale. Teraz tylko stwierdzę, że zawodnicy podejmujący decyzję o przeprowadzeniu tego typu ataków, z tyłu, z odbicia poruszając sie w powietrzu, muszą brać pod uwagę, że z pozycji sędziego mogą one wyglądać na zagrażającee bezpieczeństwu przeciwnika czyli karane wykluczeniem z gry. Czy próba zagrania piłki do środka przez zawodnika Lecha była na tyle groźna aby spowodować analizowaną, bez wątpienia ryzykowną, interwencję zaodnika Piasta?

 

 

Regulamin Newslettera
pobieranie strony...
Newsletter - zapisz się!
regulamin
Zapisz się
Wideo