FederacjaSędziowieAnaliza zdarzeń sezon 2015/2016ANALIZA ZDARZEŃ 18. KOLEJKI T-MOBILE EKSTRAKLASY Powrót

Analiza zdarzeń sezon 2015/2016Analiza zdarzeń sezon 2015/2016

ANALIZA ZDARZEŃ 18. KOLEJKI T-MOBILE EKSTRAKLASY

 08 / 12 / 14 Autor: PZPN
ANALIZA ZDARZEŃ 18. KOLEJKI T-MOBILE EKSTRAKLASY

Piąty dzień Ekstraklasy – to nazwa cotygodniowej analizy sędziowskiej prowadzonej przez Szefa Kolegium Sędziów w Polskim Związku Piłki Nożnej, Zbigniewa Przesmyckiego. Zapraszamy do przeczytania analizy z meczów 18. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. 


Pogoń – Korona

ZOBACZ SYTUACJĘ

Zawodnik Korony wbiega za kozłująca piłką w pole karne przeciwników. Obok niego, z prawej strony i nieco z tyłu biegnie obrońca Pogoni, próbujący zagrać piłkę w sposób fair, nogą bliższą przeciwnika. Obrońca prawdopodobnie piłki nie dotyka, prawdopodobnie następuje kontakt nóg przeciwników, który może być powodem  utraty kontroli swoich ruchów przez zawodnika Korony i późniejszy jego upadek.  Jednak równie dobrze powodem upadku zawodnika Korony może być, połączona ze starciem z przeciwnikiem, próba zabrania się z wyraźnie hamująca swój bieg i coraz mniej kozłującą piłką. Na pewno nie miało miejsce popychanie zawodnika Korony przez obrońcę a jednak na zbliżeniu rozkładającego ręce w reklamacyjnym geście zawodnika Korony wyraźnie „widać” jak mówi: „popychał mnie” wykonując jednocześnie symulujący popychanie ruch rękami. Tak więc „popychał”, „podstawiał/potrącał nogę” czy może wreszcie „przeszkadzał w zabraniu się z hamująca piłką”. Chyba dość pytań na które musiał odpowiedzieć sędzia i nic dziwnego, że podjął decyzję grać dalej. Decyzję, która może być uznana za kontrowersyjną ale nigdy za nieprawidłową. 

Lech – Wisła

ZOBACZ SYTUACJĘ

Zawodnik Wisły wygrywając starcie z przeciwnikiem, zagrywa piłkę zbyt mocno, tak że zmierza ona w kierunku innego zawodnika Lecha.  Zawodnik Wisły, z wyraźnym celem przejęcia piłki wykonuje wślizg w kierunku zawodnika Lecha, który wyprostowany, zamierza zagrać piłkę podbiciem. Zawodnik Lecha widząc sunącego po murawie w jego kierunku zawodnika Wisły skacze w górę unikając kontaktu z jego nogami. Znajdujący się w pobliżu sędzia uznaje atak wślizgiem zawodnika Wisły za poważny, rażący faul wykluczając go z gry i trudno podważyć jego decyzję. Jak wiadomo, za poważny rażący faul, zgodnie z Przepisami Gry, uznaje się atak  nogami zagrażający bezpieczeństwu przeciwnika. Biorąc pod uwagę dynamikę ataku zawodnika Wisły, który podejmując decyzję o jego wykonaniu, musiał mieć świadomość, że wykonuje go w kierunku przeciwnika z nieuchronnością kontaktu z jego nogami, atak ten prawidłowo został uznany za zagrażający bezpieczeństwu przeciwnika. Fakt, że nie był to szczególnie niebezpieczny dla przeciwnika atak „korkami do przodu”, oraz że przeciwnikowi udało się w porę „uciec w powietrze”, minimalizując, a może wręcz unikając kontaktu z nogami zawodnika Wisły, jest okolicznością łagodzącą ale tylko w odniesieniu do decyzji dyscyplinarnej właściwego organu dyscyplinarnego.

Pokazanie czerwonej kartki przez sędziego nie jest finałem całej sytuacji. Do wykluczonego z gry zawodnika Wisły zbliża się zawodnik Lecha nr 4, który staje się obiektem dość agresywnego zachowania zawodnika Wisły.  Zapis wideo pokazuje , że reakcja wykluczonego zawodnika Wisły była odpowiedzią na popchnięcie go w plecy przez zawodnika Lecha nr 4, kiedy schylony, zapewne kontemplował, być może swój czyn a na pewno wykluczenie go z gry. Zawodnik Lecha, wykazujący poprzez popchnięcie dezaprobatę dla czynu przeciwnika, szczególnie w obliczu pokazanej już i ciągle trzymanej w ręku przez sędziego czerwonej kartki, zachował się co najmniej nierozsądnie i sprowokował zawodnika Wisły do takiego a nie innego zachowania. Należy podkreślić, że nie miało miejsca uderzenie a tylko, jak to wcześniej podniosłem, sprowokowane chwycenie zawodnika Lecha za szyję przez zawodnika Wisły, które nie spowodowało żadnych negatywnych skutków dla zawodnika Lecha. Dlatego też czyn zawodnika Wisły nie kwalifikuje się w mojej ocenie do uznania go za gwałtowne, agresywne zachowanie karane również wykluczeniem z gry. Wobec tego konkludując, miały miejsce dwa niesportowe zachowania, faulującego zawodnika Wisły i zawodnika Lecha nr 4, popełnione „w ferworze zdarzenia”.  Biorąc pod uwagę okoliczności tego zdarzenia, przejście nad nim do porządku dziennego, bez dodatkowych sankcji dyscyplinarnych dla obu zawodników, uważam za przejaw zdrowego rozsądku sędziego, chociaż stojąc na gruncie Przepisów, niesportowe zachowania powinny zostać adekwatnie ukarane.

Regulamin Newslettera
pobieranie strony...
Newsletter - zapisz się!
regulamin
Zapisz się
Wideo