FederacjaSędziowieAnaliza zdarzeń sezon 2015/2016Analiza zdarzeń trzeciej kolejki T-Mobile Ekstraklasy Powrót

Analiza zdarzeń sezon 2015/2016Analiza zdarzeń sezon 2015/2016

Analiza zdarzeń trzeciej kolejki T-Mobile Ekstraklasy

 12 / 08 / 14 Autor: PZPN
Analiza zdarzeń trzeciej kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Piąty dzień Ekstraklasy – to nazwa cotygodniowej analizy sędziowskiej prowadzonej przez Szefa Kolegium Sędziów w Polskim Związku Piłki Nożnej, Zbigniewa Przesmyckiego. Zapraszamy do przeczytania analizy z meczów trzeciej kolejki T-Mobile Ekstraklasy. 


Jagiellonia  Cracovia: Nieuznany gol dla Jagiellonii

ZOBACZ SYTUACJĘ

W kierunku piłki po wykonanym na dwa zagrania rzucie z rogu przez drużynę Jagiellonii ruszają  obrońcy Cracovii i napastnicy. Napastnik nr 7 nieostrożnie taranuje znajdującego się przed nim, od strony piłki, obrońcę  Cracovii. Piłka jest w grze, ma miejsce bądź nieostrożny atak ciałem, bądź nieostrożne popchnięcie czyli rzut wolny bezpośredni dla drużyny Cracovii jest prawidłowym rozstrzygnięciem. Zawodnik Jagiellonii nr 14, który również jest w bezpośrednim sąsiedztwie faulowanego obrońcy łapie się za głowę, rzeczywiście on nie faulował. Natomiast faulujący zawodnik Jagiellonii  nr 7 bez najmniejszego protestu po gwizdku sędziego opuszcza pole karne Cracovii. Trochę to dziwi ponieważ na podstawie zapisu wideo wydaje się, że do jego „wbiegnięcia” (ataku ciałem/popchnięcia) w przeciwnika przyczynił się inny obrońca Cracovii nr 4, który go lekko popchnął. No tak ale widocznie tylko tak się wydaje.

 

Piast – Lechia: Rzut karny dla Lechii 

ZOBACZ SYTUACJĘ

Do zagranej prostopadle w pole karne Piasta piłki  wbiegają napastnik i obrońca. Napastnik jest pierwszy, a znajdujący się za jego plecami obrońca powoduje jego upadek. Jakiekolwiek rozważania na temat symulacji napastnika Lechii w obliczu zachowania obrońcy Piasta nie mają żadnego sensu. Obrońca Piasta mimo, że przegrał walkę o pozycję z przeciwnikiem i znajduje się za jego plecami jest nadal aktywny kontynuując poruszanie się i co więcej kładąc rękę na barku przeciwnika. Takie zachowanie obrońcy jest dla sędziego tak sugestywne, że w 100 przypadkach na 100, podyktuje on rzut karny, i słusznie. Jest bowiem pewne, że musiał nastąpić kontakt nóg przeciwników powodujący upadek napastnika co oznacza nieostrożny atak nogami. Jest również wysoce prawdopodobne, że miało miejsce zatrzymanie przeciwnika i spowodowanie jego upadku chwytem za bark – przy takiej dynamice akcji niezbyt mocne pociągnięcia przeciwnika za bark może spowodować obrót jego ciała, utratę równowagi i upadek. W tym miejscu ośmielę się na sformułowanie następującej porady dla obrońców, którzy przegrali walkę o pozycję i znaleźli się za plecami przeciwnika, który przejął piłkę. Otóż jako wzorzec podałbym zachowanie psów, proszę o właściwe, pozytywne zrozumienie tego przykładu, które uznając wyższość przeciwnika kładą się na plecy, podnoszą łapy do góry, odsłaniając podbrzusze. Takim uznaniem wyższości napastnika przez obrońcę który przegrał walkę o pozycję, jest zaprzestanie biegu, wyprostowanie całego ciała, często w połączeniu z podskokiem i podniesieniem obu rąk do góry. I tylko przy takim zachowaniu przegrywającego walkę o pozycję obrońcy można rozważać ewentualną symulację faulu przez napastnika. Jeżeli chodzi o karę indywidualną to nie miało miejsca pozbawienie realnej szansy na zdobycie bramki, głównie z powodu kierunku ruchu piłki i niepewności co do precyzyjnego jej opanowania. Tak więc jedynie mogło być udzielone napomnienie wynikające z niesportowego charakteru zatrzymania przeciwnika.

 

Korona  Pogoń: Korzyść 

ZOBACZ SYTUACJĘ 

Po wygraniu pojedynku główkowego przez jego współpartnera napastnik Pogoni przejmuje piłkę i umieszcza ją w siatce. Sędzia dyktuje rzut wolny bezpośredni z miejsca pojedynku główkowego uznając, że współpartner napastnika Pogoni był faulowany. Analiza tej sytuacja opatrzonej etykietą „wielka kontrowersja” sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy napastnik Pogoni w momencie główkowania piłki przez jego sfaulowanego następnie współpartnera był na pozycji spalonej co oznaczałoby, że w momencie przejęcia piłki byłby on spalony. Sędziowie uznali, że miała miejsce pozycja spalona, dlatego też sędzia gwizdkiem przerwał akcję Pogoni wracając do miejsca faulu na współpartnerze napastnika. Widoczne jest, że sędzia biegnie w kierunku miejsca przewinienia z wyciągniętą ręką wskazującą kierunek rzutu wolnego już przed umieszczeniem piłki w siatce przez napastnika Pogoni.

 

Śląsk – Zawisza: Zachowanie Dudu

ZOBACZ SYTUACJĘ

W pierwszej fazie starcia pomiędzy przeciwnikami ( 55 min) miało  miejsce  przewinienie zawodnika Śląska Dudu, które w mojej ocenie było nierozważnym atakiem nogą karanym napomnieniem. Sędzia z zajmowanego miejsca, obserwując starcie przeciwników, nie  zauważył tego przewinienia i tym samym pozwolił na kontynuowanie gry. Nie widział on również wystarczająco ostro, zgodnie z jego oświadczeniem, nadepnięcia przez Dudu, leżącego już przeciwnika. Nadepnięcie to widział jednak sędzia asystent nr 1, który przez zestaw komunikacji głosowej przekazał sędziemu informację: ”przypadek, przypadek” i sędzia podzielił jego punkt widzenia. Odpowiedź na pytanie jaki charakter miało nadepnięcie przeciwnika, w pierwszej kolejności sprowadza się do rozstrzygnięcia dylematu czy był to czyn rozmyślny czy też wynikał z takiego, a nie innego rozwoju sytuacji. W przypadku rozmyślnego nadepnięcia przeciwnika miałoby miejsce gwałtowne, agresywne zachowanie karane wykluczeniem z gry. Gdyby jednak nadepnięcie to nie miało charakteru rozmyślnego a wynikało z rozwoju sytuacji, to byłoby one nieostrożnym a co najwyżej nierozważnym, czyli karanym napomnieniem.  Rozstrzygnięcia powyższego zdefiniowanego przeze mnie dylematu,  mogą dokonać również osoby nie posiadające specjalistycznej wiedzy z zakresu Przepisów Gry. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na ścisły związek ruchu ciałem Dudu, a tym samym ruchu „nadeptującej” nogi z torem poruszania się piłki po pierwszej fazie analizowanej sytuacji. W drugiej jej  fazie, piłka znalazła się za plecami Dudu, poruszając się, tuż za upadającym na murawę przeciwnikiem. Tak więc obrót ciałem  Dudu może być uznany za mający ścisły związek z  jego dążeniem do przejęcia zagrania/piłki. Co więcej, wydaje się, że upadający zawodnik Zawiszy łapie Dudu za spodenki, a także unosi nogę w tor ruchu nogi Dudu, co mogło być przyczyną „niedokręcenia” obrotu przez zawodnika Śląska i postawienia przez niego nogi na przeciwniku. Za nierozmyślnym nadepnięciem przeciwnika przemawia również zachowanie zawodnika Zawiszy nr 5, który będąc w bezpośrednim sąsiedztwie zdarzenia, nie słysząc gwizdka, zamierzał zagrać piłkę, nie wykazując najmniejszej choćby dezaprobaty wobec zachowania Dudu. Ten ostatni argument jest może i nie merytoryczny ale prawie 50 lat moich doświadczeń zawodniczych i sędziowskich pozwala mi na stwierdzenie, że to jednak jest argument. Na zakończenie dodam, niezależnie od powyższych argumentów za nierozmyślnością nadepnięcia przeciwnika przez Dudu, że gdyby rozmyślnie „pogłębił” on  nierozmyślne nadepnięcie lub inaczej mówiąc rozmyślnie docisnął znajdującą się na przeciwniku nogę to również miałoby miejsce gwałtowne, agresywne zachowanie karane wykluczeniem z gry. Ale czy tak było nie jestem w stanie, na podstawie zapisu video rozstrzygnąć. 

 

Lech – Wisła: Rzut karny dla Lecha

ZOBACZ SYTUACJĘ

Bramkarz Wisły po strzale paruje piłkę w bok i rusza za nią. Do piłki startuje również napastnik Lecha. Napastnik Lecha jest pierwszy, kopie piłkę, a spóźniony bramkarz sunąc po murawie, przemieszcza się w tor biegu napastnika. Napastnik zaprzestaje biegu, łączy nogi i przewraca się poprzez ciało bramkarza. Ma miejsce bezdyskusyjne przewinienie bramkarza – zatrzymanie ciałem- i jakakolwiek recenzja sposobu upadku napastnika nie jest uprawniona. W przypadku spóźnionych interwencji bramkarza,  kiedy jego ciało, a nie jedynie ręce, znajduje się na drodze biegu napastnika, napastnik ma prawo upaść w sposób, który uzna za najbardziej dla niego bezpieczny – nie można wymagać od niego aby kontynuował bieg. Napomnienie dla bramkarza nie jest rekomendowane.

Regulamin Newslettera
pobieranie strony...
Newsletter - zapisz się!
regulamin
Zapisz się
Wideo