Zakończyła się runda jesienna w T-Mobile Ekstraklasie i w I lidze. Na dodatek w T-Mobile Ekstraklasie udało się jeszcze rozegrać dwie kolejki rundy wiosennej, a w pierwszej lidze aż trzy.
I tym razem nie brakowało niespodzianek. Na czele T-Mobile Ekstraklasy znajduje się zespół Śląska Wrocław, który prezentował się wyjątkowo dobrze od pierwszej kolejki. Wszyscy pamiętamy znakomitą rundę wiosenną Śląska, który w sezonie 2010/2011 przebojem wtargnął na pozycję wicelidera i zasłużenie zdobył wicemistrzostwo Polski. Śląsk ma cztery punkty przewagi nad spisującą się rewelacyjnie w europejskich pucharach Legią Warszawa i sześć punktów przewagi nad stołeczną Polonią. Czwarte miejsce należy do Ruchu Chorzów.
Poniżej oczekiwań spisuje się obrońca tytułu mistrzowskiego Wisła Kraków oraz Lech Poznań. Drużyny zajmują odpowiednio piątą i szóstą lokatę. Lech Poznań w 17. rozegranych kolejkach zdobył 29 bramek, z czego 18 zanotował znakomity snajper Artiom Rudniew. Łotysz strzelił już cztery bramki, więcej niż zeszłoroczny król strzelców ekstraklasy Tomasz Frankowski. Tak rewelacyjny wynik jest zasługą czterech hat-tricków w meczach z ŁKS-em, Bełchatowem, Jagiellonią i Zagłębiem.
W dole tabeli w tej chwili ciężko jest wskazać kandydata do degradacji, gdyż między 12. drużyną – Lechią Gdańsk, a ostatnią – Zagłębiem Lubin są tylko cztery punkty różnicy. Przedostatnie miejsce zajmuje Cracovia, która już drugi rok z rzędu boryka się z sytuacją nie do pozazdroszczenia przed zbliżającą się wiosną. Pierwsze „bezpieczne”, to znaczy 14., miejsce ligowej tabeli zajmuje beniaminek ŁKS Łódź. Na 13. pozycji plasuje się GKS Bełchatów.
W pierwszej lidze natomiast, o ile pozycja lidera Pogoni Szczecin nie jest zaskoczeniem, to niewielu z nas wskazałoby na pozycji wicelidera Termalikę Bruk-Bet Nieciecza. Apetyty na drugie miejsce mają na pewno sympatycy Zawiszy Bydgoszcz oraz Piasta Gliwice.
Zawisza zgromadził identyczną liczbę punktów jak Termalica, a Piast ma jedynie dwa punkty straty do drugiego miejsca. Czarne chmury, a co za tym idzie widmo degradacji, zbierają się w Elblągu i Bytomiu. Beniaminek Olimpia Elbląg ma osiem punktów straty do bezpiecznego miejsca, natomiast Polonia Bytom – pięć. Pierwszoligowcy na boiska wybiegną dopiero w połowie marca, a sezon zakończą z końcem maja, więc na potyczki w pierwszej lidze zostanie jedynie dwa i pół miesiąca.
(pzpn.pl)
Drukuj