W Warszawie na 500 dni przed rozpoczęciem EURO 2012 organizatorzy podsumowali przygotowania do mistrzostw. W specjalnej konferencji udział wzięli m.in. minister sportu i turystyki, prezes PZPN oraz prezydenci miast gospodarzy. Grzegorz Lato skomentował sportową stronę przygotowań do EURO.
- Na początku był chaos. Teraz mamy nad wszystkim pełną kontrolę - taką deklarację minister sportu Adam Giersz złożył na konferencji prasowej na 500 dni przed rozpoczęciem piłkarskich mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie.
- Jesteśmy na dobrej drodze, by turniej był dobrze przygotowany. To efekt bardzo dobrej współpracy rządowej, samorządowej oraz strony piłkarskiej - zachwalał minister podczas spotkania w warszawskim hotelu Marriott. W konferencji wzięli udział także przedstawiciele miast gospodarzy: wiceprezydent Gdańska Andrzej Bojanowski, prezydent Poznania Ryszard Grobelny, wiceprezydent stolicy Jacek Wojciechowicz i prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Przedstawiciele władz w samych superlatywach przedstawili stan przygotowań do turnieju w ich miastach. Według nich nie zmieniają tego faktu nawet drobne kłopoty komunikacyjne, jak np. to, że dodatkowa linia metra w Warszawie zostanie wybudowana rok po turnieju. Większość inwestycji jest potrzebna jednak nie tylko imprezie, ale w ogóle miastom. Gdyby nie EURO, nigdy nie znalazłyby się na nie pieniądze - mówili zgodnie.
Dyrektor Turnieju EURO 2012, Adam Olkowicz podkreślił, że korzystna będzie dla Polski zwłaszcza wizyta około miliona kibiców i promocja naszego kraju. Odnosząc się do infrastruktury drogowej, kolejowej i wokół stadionów, przyznał jednak, że nie wszystkie działania się udały. Wymienił w tym kontekście budowę dróg ekspresowych i rewitalizację okolic Stadionu Narodowego w Warszawie.
- Odpowiadamy za 17 dużych obszarów. Najważniejszy to współdziałania z miastami gospodarzami. Drugi - zarządzanie obiektami. Przejmiemy je na miesiąc przed rozpoczęciem turnieju i to my będziemy za nie odpowiadać. Po losowaniu 2 lutego będziemy wiedzieć, jakie kraje poza Polską zagrają na arenach w naszym kraju i na Ukrainie. Musimy też zatroszczyć się o ceremonię - przeprowadzimy konkurs na stworzenie widowiska, które poprzedzi wydarzenia sportowe. Ten turniej będzie potrzebował podpisania około 9 tys. umów cywilnoprawnych i każda z nich wymaga opracowania. Pomagają nam koledzy z UEFA, którzy stanowią połowę ludzi zatrudnionych przy organizacji EURO.
Prezes PZPN Grzegorz Lato skomentował natomiast sportową stronę przygotowań do mistrzostw, mówiąc m.in.: - Reprezentacja Smudy podnosi się powoli, co pokazał ostatni mecz z Wybrzeżem Kości Słoniowej. W tym roku także mamy zaplanowane kolejne sparingi, które sporo nam dadzą, także od strony szkoleniowej.
Na zakończenie spotkania minister Giersz w asyście Grzegorza Laty pokroili tort z napisem "500 dni do Euro".
(pzpn.p/ASinfo)
Drukuj