Odpowiedź na kilka ważnych pytań

22.02.2012

- Jestem usatysfakcjonowany pod względem szkoleniowym,  gdyż zgrupowanie w Turcji  dało mi odpowiedź na parę ważnych pytań – mówi  Roman Jaszczak, selekcjoner reprezentacji Polski kobiet. Dobra atmosfera, dobra pogoda, zagraliśmy dwa pożyteczne mecze kontrolne. Czuję też, że dziewczyny wreszcie się „dotarły”.  

Odpowiedź na kilka ważnych pytań

 Jak ocenia pan zgrupowanie w Turcji?

- Od naszego powrotu minęło już kilka dni, a ja wciąż myślę o naszym pobycie w Turcji z dużym zadowoleniem. Dobra atmosfera, dobra pogoda, wszystko zapięte na ostatni guzik. Czuję też, że dziewczyny wreszcie się „dotarły”.  Dopisali nam również  rywale,  zagraliśmy dwa pożyteczne mecze kontrolne. Jestem usatysfakcjonowany,  gdyż zgrupowanie w Turcji  dało mi odpowiedź na parę ważnych pytań – mówi  Roman Jaszczak, selekcjoner reprezentacji Polski kobiet.  Szkoda tylko, że z powodu kontuzji zabrakło kilku zawodniczek; ale z drugiej strony –  mogłem dzięki temu przyjrzeć się bliżej debiutantkom.

Z Turcji wróciliście z remisem oraz ze zwycięstwem w meczach kontrolnych.

- W pierwszym spotkaniu zmierzyliśmy się z drużyną klubową z Kazachstanu. Uważam jednak, że mistrzynie tego kraju – Biik Szymkent  –  są silniejsze od reprezentacji Kazachstanu. Wystarczy tylko powiedzieć, że w tym zespole grają dwie reprezentantki Brazylii. Rywalki postawiły nam twarde warunki. Mecz zakończył się remisem 1:1, a ja najbardziej cieszyłem się z tego, że nieoficjalna gra pozwoliła mi dać szansę pokazania się aż 21 zawodniczkom.

Do niezłej gry w drugim spotkaniu, z Białorusią,  doszło  zwycięstwo.

- Pojedynek z reprezentacją Białorusi był bardzo pożyteczny. Nasze rywalki chyba przypomniały sobie spotkanie z kwietnia ubiegłego roku, kiedy to w Pińsku pokonaliśmy je aż 5:1. Białorusinki były żądne rewanżu i musieliśmy oglądać dość ostry, brutalny mecz. Nie daliśmy się jednak sprowokować, graliśmy swoje i mieliśmy sporo sytuacji podbramkowych. Nasza koncentracja przyniosła efekt w postaci przepięknej bramki Ani Żelazko. W końcu nie co dzień w meczu piłki nożnej kobiet ogląda się celne uderzenia główką z ponad 11 metrów!

W meczu z mistrzyniami Kazachstanu mógł pan sprawdzić nową zawodniczkę w kadrze – Sandrę Szopieray, piłkarkę FSV Guetersloh 2009.

- Sandra sama przyznała, że miała wiele obaw przed zgrupowaniem w Turcji. Na szczęście już na miejscu podkreślała, że jest bardzo zbudowana atmosferę i poziomem, jaki prezentują bardziej doświadczone kadrowiczki. Sandrę oceniam jako inteligentną, zdolną piłkarkę, która niebawem będzie musiała dokonać  w swoim życiu wyboru. Może być i tak, że za parę miesięcy Sandra postawi na naukę, a piłkę odstawi na boczny tor. Póki co, na pewno będziemy ją bacznie obserwować i trzymać kciuki za dalszy rozwój.

Piłkarka FSV Guetersloh 2009 nie była jedyną debiutantką podczas zgrupowania w Turcji. Jak ocenia pan pozostałe, nowe kadrowiczki?

- Emilia Zdunek jest zawodniczką niezwykle obiecującą. Niestety, podczas zgrupowania nie udało jej się zagrać w żadnym meczu;  musi jednak wiedzieć, że bacznie obserwuję ją co tydzień na polskich boiskach. Wierzę, że kiedyś będzie czołową postacią kadry.  Hania Olszańska prezentuje bardzo solidny poziom, ale konkurencja na jej pozycji jest bardzo duża. Cieszę się również z powrotu do kadry Marty Woźniak, która ma za sobą bardzo udaną rundę jesienną. Marta w każdej chwili będzie mogła zastąpić podstawową lewoskrzydłową, czyli Natalię Chudzik.

Jak wyglądają najbliższe plany kadry?

- 25 marca spotkamy się w Pruszkowie, a 29 marca wylecimy do Aten. Dwa dni później czeka nas eliminacyjny pojedynek z Greczynkami. Wiemy, że w środę Grecja po bardzo zaciętym meczu uległa Bośni i Hercegowinie. Moim zdaniem to właśnie Bośniaczki były faworytkami tego meczu, ale absolutnie nie możemy lekceważyć naszych najbliższych rywalek. Mecz meczowi nierówny, dlatego do każdego spotkania musimy podchodzić bardzo skoncentrowani. Kilka dni później mam nadzieję zobaczyć na żywo pojedynek Rosjanek z Włoszkami. Wszystkiemu przyświeca jeden cel – abyśmy w walce o drugie miejsce w naszej grupie eliminacyjnej do ME liczyli się do ostatniego, wyjazdowego pojedynku z Rosją.

(pzpn.pl)

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.